Plastelina moim dzieciom nigdy się nie nudzi.


Puchate kulki zresztą też.
Potem postacie żyją już własnym życiem: dokądś pędzą, za czymś gonią, albo po prostu śpią w swoich małych pokoikach…

Plastelina moim dzieciom nigdy się nie nudzi.


Puchate kulki zresztą też.
Potem postacie żyją już własnym życiem: dokądś pędzą, za czymś gonią, albo po prostu śpią w swoich małych pokoikach…

You cannot copy content of this page